Dwa naszyjniki.
Pierwszy, słodki, pudrowy, stworzony z mieszanki koralików Toho w trzech odcieniach różu i fioletu. Zakończony figlarną kulą koralikową.
Drugi w kolorze głębokiego, soczystego kobaltu. Lariat - nie ma zapięcia, ale jego długość pozwala na fantazyjne wiązanie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kule peyote. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kule peyote. Pokaż wszystkie posty
sobota, 13 kwietnia 2013
niedziela, 3 marca 2013
30. Enrica
Komplet, który powstał dla cioci Basi. Okazałe kule (dwie o średnicy 3cm, jedna ponad 4cm) połączyłam ze sznurem szydełkowym. Do tego maleńkie klipsy wyplecione na połówkach koralika.
sobota, 9 lutego 2013
Spóźnione bombki
Dziś już ostatki, a ja właśnie teraz zajęłam się bombkami :)
Pierwsza z nich powstała na życzenie siostry Asi w komplecie z dyskretnymi wkrętami. Prześlicznie się mienią, szczególnie w sztucznym świetle. Wisior ma średnicę 2cm (i jest zawieszony na długim łańcuszku, a kolczyki 1 cm.
I na mojej puchatej rąsi :)
Drugi, o centymetr większy od poprzednika, dynda sobie na czarnym, satynowym sznurku. Niestety nie miałam dobrych warunków do robienia zdjęć i jego kolor został zmieniony przez aparat. W rzeczywistości jest to krwista czerwień, a na zdjęciu zwiędnięta marchewka. :)
Pierwsza z nich powstała na życzenie siostry Asi w komplecie z dyskretnymi wkrętami. Prześlicznie się mienią, szczególnie w sztucznym świetle. Wisior ma średnicę 2cm (i jest zawieszony na długim łańcuszku, a kolczyki 1 cm.
I na mojej puchatej rąsi :)
Drugi, o centymetr większy od poprzednika, dynda sobie na czarnym, satynowym sznurku. Niestety nie miałam dobrych warunków do robienia zdjęć i jego kolor został zmieniony przez aparat. W rzeczywistości jest to krwista czerwień, a na zdjęciu zwiędnięta marchewka. :)
poniedziałek, 24 grudnia 2012
Lukrecja i kolenda
Pokazuję i znikam lepić pierogi :)
Landrynki czy Brzoskwinki w czarnym wydaniu :) W Danii cukierki lukrecjowe są narodowym przysmakiem i wyglądają prawie jak mój kulkowy stworek :) Stąd ta, skądinąd dostojna nazwa :)
I dyndadełko :)
A teraz trochę życzeń :) Wszystkim, którzy tu zaglądają, dają dowody uznania lub nie, Chcę życzyć spokojnych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia oraz szalonego Sylwestra. Aby nadchodzący rok był lepszy od poprzedniego, pomimo feralnej 13 na końcu :) Wszystkiego Najlepszego! :)
Landrynki czy Brzoskwinki w czarnym wydaniu :) W Danii cukierki lukrecjowe są narodowym przysmakiem i wyglądają prawie jak mój kulkowy stworek :) Stąd ta, skądinąd dostojna nazwa :)
I dyndadełko :)
A teraz trochę życzeń :) Wszystkim, którzy tu zaglądają, dają dowody uznania lub nie, Chcę życzyć spokojnych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia oraz szalonego Sylwestra. Aby nadchodzący rok był lepszy od poprzedniego, pomimo feralnej 13 na końcu :) Wszystkiego Najlepszego! :)
czwartek, 20 grudnia 2012
Mój pierwszy wisior
Powiem nieskromnie, że jestem z siebie dumna, a może raczej z tego oto wisiora. A to czemu? To moja pierwsza praca w której użyłam prawdziwego (!) minerału - jest to kwarc Sokole Oko. Zakupiłam go na giełdzie minerałów odbywającej się jakiś czas temu w Lublinie. Teraz myślę sobie, że przemiły pan, który mi to sprzedał, zauważył, że jestem świeżynką w kamykowych sprawach i wcisną mi kamyk za słaby w stosunku do swojej ceny. Teraz wiem, że powinien się on bardziej mienić w różnych kolorach. No cóż, człowiek uczy się na własnych błędach.
Niemniej jednak, jestem pod urokiem tego kamyczka, bo mimo swych braków, hipnotyzuje delikatnymi, szarymi paseczkami, które sprawiają wrażenie głębi.
I mały skrót tego co zrobiłam w tzw. międzyczasie :)
Niemniej jednak, jestem pod urokiem tego kamyczka, bo mimo swych braków, hipnotyzuje delikatnymi, szarymi paseczkami, które sprawiają wrażenie głębi.
I mały skrót tego co zrobiłam w tzw. międzyczasie :)
niedziela, 16 grudnia 2012
Prezenty, prezenty... :)
Idą święta, a wraz z nimi prezenty :) Oto jedne z tych, które poczyniłam. Wariacje na temat prezentowanych wcześniej Jeżynek.
Brakuje tu Jeżynek różowo-wrzosowych, ponieważ zostały już wręczone :)
Brakuje tu Jeżynek różowo-wrzosowych, ponieważ zostały już wręczone :)
sobota, 15 grudnia 2012
Zimowa zieleń i drobny prezencik :)
Nadrabiam zaległości blogowe :)
Pierwsza bransoletka jest moim eksperymentem z oplataniem koralików kordonkiem. Kojarzy mi się z zimą, bo włóczokowy koralik sprawia wrażenie cieplutkiego i przytulnego :)
Dodałam do niej trzy błyszczące beaded ballsy :) Podoba mi się takie połączenie faktur.
I maleństwo urodzinowe dla Kasi S.
Pierwsza bransoletka jest moim eksperymentem z oplataniem koralików kordonkiem. Kojarzy mi się z zimą, bo włóczokowy koralik sprawia wrażenie cieplutkiego i przytulnego :)
Dodałam do niej trzy błyszczące beaded ballsy :) Podoba mi się takie połączenie faktur.
I maleństwo urodzinowe dla Kasi S.
wtorek, 6 listopada 2012
Brzoskwinki
Wyplatanie weszło mi w krew :) Plotę i plotę aż wyplotłam Brzoskwinki.
Kuleczki oplecione drobniutkimi koralikami w delikatnym brzoskwiniowo-różowym kolorze.
Długość 18cm + 5cm łańcuszka regulującego :)
Kuleczki oplecione drobniutkimi koralikami w delikatnym brzoskwiniowo-różowym kolorze.
Długość 18cm + 5cm łańcuszka regulującego :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

