Powiem nieskromnie, że jestem z siebie dumna, a może raczej z tego oto wisiora. A to czemu? To moja pierwsza praca w której użyłam prawdziwego (!) minerału - jest to kwarc Sokole Oko. Zakupiłam go na giełdzie minerałów odbywającej się jakiś czas temu w Lublinie. Teraz myślę sobie, że przemiły pan, który mi to sprzedał, zauważył, że jestem świeżynką w kamykowych sprawach i wcisną mi kamyk za słaby w stosunku do swojej ceny. Teraz wiem, że powinien się on bardziej mienić w różnych kolorach. No cóż, człowiek uczy się na własnych błędach.
Niemniej jednak, jestem pod urokiem tego kamyczka, bo mimo swych braków, hipnotyzuje delikatnymi, szarymi paseczkami, które sprawiają wrażenie głębi.
I mały skrót tego co zrobiłam w tzw. międzyczasie :)
czwartek, 20 grudnia 2012
niedziela, 16 grudnia 2012
Prezenty, prezenty... :)
Idą święta, a wraz z nimi prezenty :) Oto jedne z tych, które poczyniłam. Wariacje na temat prezentowanych wcześniej Jeżynek.
Brakuje tu Jeżynek różowo-wrzosowych, ponieważ zostały już wręczone :)
Brakuje tu Jeżynek różowo-wrzosowych, ponieważ zostały już wręczone :)
sobota, 15 grudnia 2012
Zimowa zieleń i drobny prezencik :)
Nadrabiam zaległości blogowe :)
Pierwsza bransoletka jest moim eksperymentem z oplataniem koralików kordonkiem. Kojarzy mi się z zimą, bo włóczokowy koralik sprawia wrażenie cieplutkiego i przytulnego :)
Dodałam do niej trzy błyszczące beaded ballsy :) Podoba mi się takie połączenie faktur.
I maleństwo urodzinowe dla Kasi S.
Pierwsza bransoletka jest moim eksperymentem z oplataniem koralików kordonkiem. Kojarzy mi się z zimą, bo włóczokowy koralik sprawia wrażenie cieplutkiego i przytulnego :)
Dodałam do niej trzy błyszczące beaded ballsy :) Podoba mi się takie połączenie faktur.
I maleństwo urodzinowe dla Kasi S.
sobota, 1 grudnia 2012
Kolorowa Rosa
Mam coś z innej beczki :) Kolorowa Rosa to bransoletka wydziergana na szydełku, ale zupełnie inną metodą niż dotychczas. Użyłam moich starych koralików, które kupiłam w czasach, kiedy nie wiedziałam co to Toho :) Mix kolorów - bo nie mogłam ani siebie, ani bliźnich zmusić do przebierania tych koralików. Efekt mnie zadowolił na tyle, że nie odmówię sobie następnej w jakiejś przemyślanej tonacji kolorystycznej.
Sznureczki koralików układają się w bardzo efektowną, iskrzącą się kaskadę :)
Sznureczki koralików układają się w bardzo efektowną, iskrzącą się kaskadę :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

